Metoda biorezonansowa na palenie

Byłam nałogowym palaczem. Nie mogłam od lat poradzić sobie z rzuceniem palenia i myślałam, że już zawsze będę palić. Było ciężko, jak kiedyś nie paliłam pół dnia. Myślałam, że nie dam rady. Najgorzej było wytrzymać w pracy, gdzie przez całe osiem godzin nie mogliśmy zapalić. Było ciężko, bo palić nie mogłam też i w miejscach publicznych.

Rzucenie palenia z biorezonansem 

metoda biorezonansowaJako palacz czułam się piętnowana. Próbowałam z tym walczyć, jednak nic nie przynosiło efektów. Jakiś czas później, koleżanka powiedziała, że udało jej się rzucić palenie. Zapytałam, jak to możliwe bo paliła ze dwadzieścia lat. Odpowiedziała, że metoda biorezonansowa pomogła jej rzucić palenie natychmiastowo. Mówiła, że nawet jak czuje dym jak ktoś pali, to nie ciągnie jej do papierosa. Od razu również postanowiłam wypróbować tej metody i zapisałam się na wizytę w gabinecie. Okazało się, że biorezonans pomaga pozbyć się z organizmu wszystkich toksyn które nagromadziły się przez palenie. Nikotyna to nie wszystko, różne inne szkodliwe substancje są magazynowane w ciele palacza. Faktycznie, już od razu po zabiegu poczułam się jakoś lepiej. Nie miałam nagłej potrzeby zapalenia papierosa. Wydawało mi się, że nie muszę już tkwić w nałogu, jednak czekałam co będzie za pół dnia lub dzień. To były takie chwile pełne napięcia i oczekiwania. Kazano mi pić dużo wody, by pomóc oczyścić organizm z toksyn i polecano częste kąpiele.

Stosowałam się do zaleceń specjalisty i zauważyłam, że metoda ta zadziałała. Wybawiła mnie od nałogu, czułam się wolna, ten problem w końcu przestał mnie dotyczyć. Nie mogłam w to uwierzyć. Na przystanku jakieś kobiety paliły i dym nie powodował, że miałam ochotę wyciągnąć papierosa. Czułam się wolna i podziękowałam koleżance za polecenie mi tego gabinetu.