W przyjaźni z żywymi bakteriami kefirowymi

 

Kto z nas nie lubi pysznych owocowych jogurtów czy kefiru o smaku truskawki lub ananasa? Kto zajada się pyszną śmietanką z kawałkami czekolady bądź upiększa sobie nią placki ziemniaczane? Niemal każdy z nas każdego dnia z duża przyjemnością spożywa produkty nabiałowe. Ale czy wiemy, co zjadamy i jakie skutki dla naszego organizmu to niesie?

Jak skorzystać z żywych bakterii kefirowych?

żywe bakterie kefiroweDobrej jakości jogurt czy kefir to taki, który w składzie ma mleko (ewentualnie śmietankę) oraz żywe kultury bakterii. To niestety już rzadkość na obecnym rynku produktów. Ale jednak warto zwracać uwagę na etykietki. Kefir owocowy oprócz podstawowych składników na pewno zawiera cukier, niewielki procent owoców, a i często mleko w proszku i różnego rodzaju zagęszczacze. Taki produkt zapewni nam żywe bakterie kefirowe, ale też dodatkowe węglowodany. Naturalny kefir to samo zdrowie – źródło białka i korzystnych dla naszego organizmu bakterii. Żywe bakterie kefirowe są bardzo pożądane dla naszego układu pokarmowego. Im jest więcej tych dla nas dobrych, tym mniej tych, które nam szkodzą. Zwiększają one odporność organizmu, usprawniają pracę naszych jelit, zwalczają wiele toksyn, które nieświadomie wprowadzamy do naszego brzucha. Jeśli chcemy spożywać jak najwięcej takich bakterii, warto jeść naturalne jogurt, kefiry lub nawet produkować je samodzielnie, korzystając z gotowych mieszanek bakterii jogurtowych. Wtedy mamy pewność, co jemy. Są to też zwykle pyszne produkty pachnące wakacjami u babci.

Okazuje się więc, że bakterie nie zawsze są naszym wrogiem. Czasem wręcz sprzymierzeńcem w walce z drobnoustrojami, które nie są przyjazne dla naszego organizmu. Okazuje się, że jogurt to nie tylko jakaś przekąska, ale pełen wartości produkt, który zjadany regularnie może przynieść nam bardzo wymierne efekty.